Gdy złapałam za skręta przyglądałam się mu dokładnie nie wiedząc co zrobić. Po 2 minutach wgapianiu się w skręta odpaliłam. Ciągle się śmiałam Mateusz z resztą też nawet nie wiedząc dlaczego. Po godzinie wróciłem do Daniel's i Julki które stały z resztą paczki . Śmiałam się i przywitałam ich radosnym
- Heeeeeejo . Nie mogłam opanować śmiechu gdy Diler mnie złapał za ramina i spojrzał w moje czerwone oczy powiedział .
- Ja pierdole pyskata !. Co TY brałaś ?!. Zapytał wkurzony a ja mu odpowiedziałam ze śmiechem.
- Jaaaa.? Ja się po prostuu dobrze bawię. Wszyscy się dziwili. Nigdy nie byłam skłonna brać skręta i inny typy takich rzeczy lecz nie mogłam odmówić tym pięknym dużym brązowym oczom. Milena nie chciała abym poszła do domu wiedziała, że moi rodzice byliby zmartwieni więc przyprowadzili mnie do niej. Poszłam grzecznie spać a o 20:00 obudziłam się i spojrzałam na wkurzoną Milenę która siedziała na krześle obok łóżka i powiedziała .
- Co to kurwa miało być ?!. Milena zabijała mnie wzrokiem a ja jej odparłam .
- Przepraszam bardzo, że chciałam się rozluźnić ! . Odpowiedziałam krzycząc. Jeszcze nigdy się nie kłóciliśmy żałując tego co zrobiłam skuliłam się zakłopotana. Milena mnie przytuliła a ja zaczęłam płakać. Wszystko wróciło. Ten zapach jego bluzy, te jego silne ramiona które zawsze mogły mnie przytulić i jego słodkie usta . Przeprosiłam Milenę ogarnęłam się i wyszłam założyłam słuchawki na uszy i włączyłam na full piosenkę Pezeta - Spadam . Weszłam do domu i pobiegłam na górę . Wzięłam z szafki płytę na której było napisane . Smutne. Włączyłam tą płytę. Na tej płycie znajdowały się najsmutniejsze piosenki najlepszych raperów. Usiadłam załamana na łóżku i odczytałam sms od Mateusza .Brzmiał on tak . " Przepraszam, jutro o 16 w naszym miejscu .. Byłym naszym miejscu " Rzuciłam telefonem o podłogę i wykrzyczałam. " Jesteś skurwielem ! " Rozpłakałam się płakałam tak dobre 30 minut . Poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic założyłam piżamkę. Położyłam się w łóżku z słuchawkami w uszach próbując zansąć lecz na nic. Usiadłam na parapecie w oknie wyglądając a moje słone łzy spływały po zimnej szybie
_________
Jeeej aż 7 komentarzy !!. Bardzo dziękuję :). My już z Gabi mamy przyszykowany rozdział 3 . Jeśli będzie 4 lub więcej komentarzy możecie się go spodziewać jak najszybiej :)
Bardzo mi się podoba...czekam na kolejne:)
OdpowiedzUsuńTrzymając skręta przyglądałam się mu dokładnie, nie bardzo wiedząc co powinnam zrobić. Po kilki minutach gapienia się na niego bezczynnie, zapaliłam. Biorąc kolejne buchy, nie mogłam opanować śmiechu, tak samo jak stojący tuż obok Mateusz. Po wspólnym paleniu pożegnałam Matiego i wróciłam do Daniel`s i Julki, które spędzały czas z resztą paczki. Przywitałam ich radosnym `Hełooł`, wciąż nie mogąc przestać się śmiać. Diler, widząc moje zachowanie, przyciągnął mnie do siebie i złapał za ramiona, nie spuszczając wzroku z moich przekrwionych oczu.
OdpowiedzUsuń- Dziewczyno, co ty kurwa brałaś?- spytał nie kryjąc złości.
- Jaaa? Po prostu dobrze się bawię. - wydukałam poprzez śmiech, sama nie wierząc w swoje słowa.
Nigdy nie byłam skłonna do jakichkolwiek używek, dlatego stojący koło mnie przyjaciele, wpatrywali się we mnie z niedowierzaniem. Ale nie byłam też skłonna do odmowy tym pięknym, wielkim brązowym oczom.
Milena nie chciała, bym wracała do domu w tym stanie, dlatego też zabrała mnie do siebie. Nie protestowałam, a gdy tylko weszliśmy do jej mieszkania, a było to około dwudziestej, zmęczona padłam na łózko.
Pierwsze co zobaczyłam, gdy rano otworzyłam oczy, była wkurzona Milena, siedząca na krześle tuż obok.
- Co ty kurwa wczoraj robiłaś? Możesz mi to wytłumaczyć? - powiedziała donośnie, cały czas zabijając mnie wzrokiem.
- Przepraszam bardzo, że chciałam się rozluźnić - odparłam ironicznie, choć tak naprawdę wiedziałam, że miała rację.
Nigdy wcześniej nie kłóciłyśmy się i nie chciałam przez swoją głupotę sprawić, by stało się to teraz. Zakłopotana, podkuliłam nogi wtulając się w mocniej w kołdrę. Żałowałam tego co zrobiłam. Milena widząc moją reakcję, siadła na łóżku i przytuliła mnie, a ja nie wytrzymując napięcia, zaczęłam płakać.Wtulając się w koleżankę, przypomniałam sobie silne ramiona Mateusza, zapach jego ciała. Nie mogłam pokazać Milenie swoich słabości,dlatego pospiesznie ubrałam się i wyszłam, zakładając słuchawki, w których grała muzyka Pezeta.
Szybko wróciłam do domu. Wbiegłam po schodach na górę i weszłam do swojego pokoju. Tam, pośród całego mojego bałaganu, na szafce obok okna leżała płyta z podpisem `smutne`. Wsadziłam ja do odtwarzacza CD i usiadłam na podłodze. Z głośników leciały teraz najsmutniejsze piosenki polskich raperów. Po chwili przyszedł sms od Mateusza. To co zobaczyłam zabolało mnie tak, bardzo, że łzy znowu cisnęły mi się do oczu. " Przepraszam, jutro o 16 w naszym miejscu .. Byłym naszym miejscu ".
- Ty skurwielu! Nienawidzę Cię! - krzyczałam sama do siebie. Płakałam jeszcze kilkadziesiąt minut, wykrzykując wciąż nowe i nowe przekleństwa. W końcu jednak poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic i położyłam się do łóżka. Nie chciałam więcej o tym myśleć. Założyłam słuchawki i wtuliłam się w miękką, aksamitną kołdrę. Niestety mój umysł nie pozwolił mi zasnąć. Wstałam więc i siadłam na parapecie okna, wpatrując się w padający deszcz, a po moim policzku spływały łzy.
To jest poprawione przeze mnie opowiadanie. Nie ma teraz tylu błędów językowych i interpunkcyjnych. Co nie zmienia tego, że jest absurdalne, słabe. Bohaterowie i fabuła ssie. Możesz mi dziękować, że teraz przynajmniej nie ma błędów i jest choć trochę bardziej logiczne. Musisz bardzo nie lubić swoich czytelników, skoro każesz im czytać takie dno.
Sumiennie przeczytałam dwa rozdziały i bardzo mi sie podobają. Wydają się takie prawdziwe i lekkie jakbyś opowiadała o swoim prawdziwym życiu. Nie będę tu pisać waszego ( prrzeczytałam, że jest was dwie ) opowiadanie od nowa, ponieważ to ma być wasza wizja literacka. Myślę, że treść jest świetna i nadaje się na bloga, gdyż akcja szybko się rozgrywa co jest wspaniałe i nie przypomina nudnej książki, zapełnionej ,, zapełniaczami strom ", czyli np. opisem jak wysoko świeci słońce. Jeżeli macie już kolejny rozdział to śmiało wstawiajcie go i mam nadzieję, że będzie równie ciekawy jak poprzednie.
OdpowiedzUsuńJak masz kolejne, to raz dwa, klik, klik i już dodajemy :) Zastanawia mnie co dalej będzie z Zyśką i Mateuszem...
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z komentarzem u gory :)
OdpowiedzUsuńJestes taka prawdziwa w tym co robisz.. na prawde super! Pisz dalej, masz talent... :)
Oczywiscie rozdzial mi sie bardzo podobal:)
ZAPRASZAM DO MNIE: my-reflections-and-more.blogspot.com
super :D
OdpowiedzUsuńcałkowicie zgadzam się z Kaja Niewiadomska,blog super,rozdziały też
OdpowiedzUsuńświieeetne. ;3 Masz talent. ;) Też piszę opowiadania ale w wolnej chwili zapraszam na drugiego bloga. Mam nadzieję, że zostawisz mały ślad po sobie. Będzie nam miło. <3 | best-frieend.blogspot.com
OdpowiedzUsuńCiekawe :3
OdpowiedzUsuń