-Możesz to ściszyć ? – powiedziałam do taty, kiedy jechaliśmy do domu.
Radio grało wyjątkowo głośno, a ból głowy był nie do wytrzymania.
- Jakoś głośna impreza w mieszkaniu tamtego chłopaka ci nie przeszkadzała !- wtrąciła, krzykiem mama i podkręciła głośność.
Kiedy weszłam do domu, w ubraniu położyłam się do łóżka i momentalnie zasnęłam, słyszałam tylko kłótnie rodziców.
- Do szkoły też nie masz zamiaru iść ?!- usłyszałam głos mamy dobiegający z kuchni – śniadanie masz na biurku, ale idz się wcześniej umyć !
Mama zrobiła mi śniadanie, po wczorajszym? Obudziła mnie ? Ale to akurat nic dziwnego, dla niej tylko szkoła się liczyła. Szybko się umyłam zaczęłam jeść śniadanie kiedy do pokoju weszła mama.
- Przepraszam – wyszeptałam.
- Posłuchaj, rozumiem, że jesteś w takim wieku, kiedy masz ochotę chodzić na imprezy i eksperymentować z alkoholem, ale nie musiałaś nas kłamać. W poniedziałek na imprezę? Jak ty sobie to wyobrażałaś? Jak dzisiaj będziesz się wstanie czegokolwiek nauczyć? Co nauczyciele sobie o tobie pomyślą ? Picie alkoholu nie świadczy o dorosłości, świadczy o niedojrzałości danej osoby. Mogłaś nam powiedzieć, gdyby to była sobota i obiecałabyś, ze nie będziesz pić alkoholu i powiedz gdzie idziesz idziesz, kiedy wrócisz, to może byśmy się z tatą….- tu przerwała na chwilę-… zastanowili. Nie jestem na ciebie zła, bo wiedziałam, że kiedyś do tego dojdzie, jestem rozczarowana, jak mogłaś tak nieodpowiedzialnie postąpić.
- Mamo, ja przepraszam….. – powiedziałam cicho, bo zdziwiło mnie zachowanie mamy.
- Dobrze, mogę ci to wybaczyć, ale…. kara musi być. Zachowałaś się skandalicznie. Przez dwa tygodnie żadnych wyjść.
W tym momencie rzuciłam się mamie na szyje jak małe dziecko.
- O, już dosyć tych czułości, szykuj się do szkoły, bo się spóźnisz.
- yyy…. mamo, a gdzie tata ?
Mama posmutniała i po chwili odpowiedziała, że tata pojechał na wyjazd służbowy, potem wyszła z pokoju.
Idąc w stronę szkoły, byłam zła na siebie i na Mateusza, i na tatę. Dlaczego on ciągle gdzieś wyjeżdżał ? Dlaczego ciągle kłóci się z mamą ?
Przed szkołą przyjaciele już na mnie czekali. Diler i Śliski pękali ze śmiechu, a Julka z Mileną miały grobowe miny.
-Hej…– powiedziałam cicho i zastanawiałam się skąd dowiedzieli się o imprezie.
- Niewyspana?- zapytała ironicznie Daniel s.
- Balowałaś do rana ? – śmiejąc się powiedział Śliski.
- Przestańcie zadawać głupie pytania, może sama nam wszystko opowie. – powiedziała Julka.
Opowiedziałam każdy szczegół z poprzedniej nocy i dowiedziałam się że zdjęcia z imprezy znalazły się na Facebooku. Na lekcjach przysypiałam i złapałam dwie jedynki z odpowiedzi, dobrze, że nie mamy elektronicznego dziennika i mama się o tym nie dowie. Ze szkoły wracałam z Julką i spotkałyśmy Eryka.
- Hej . – przywitał się.
Przywitałam się i przedstawiłam ich sobie.
- Jak tam? Wszystko w porządku po wczorajszym? – zapytał z troską w głosie.
- Tak, nawet się nie spodziewałam, że będzie tak, dobrze.
- To super, bałem się, że będziesz miała problemy, mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy, bo teraz śpieszę się na lekcję.
- Grasz na gitarze?- zauważyłam, że na plecach ma futerał z gitary.
- Tak…. – odpowiedział nieśmiało.
- A zagrasz nam coś ?
- Jak chcecie to możecie iść ze mną na lekcje i popatrzeć.
- Z chęcią powiedziałam po chwili, a ty Julka ? Możesz?- zwróciłam się w stronę koleżanki.
- Mhmmm… Ale Pyskata, ty…
- Z chęcią pójdę – przerwałam jej.
- Jak nie możesz to spoko, innym razem – powiedział lekko smutny Eryk.
- Mogę, mogę…. – powiedziałam i wysłałam mamie SMS-a z informacją, że zostaje na kółku, była w pracy więc mogłam wrócić o której chce.
Na zajęciach Eryk grał wspaniale, razem z Julką, byłyśmy zafascynowane jego grą i śpiewem.
- Byłeś wspaniały – powiedziałyśmy jednocześnie z Julką, po skończonej lekcji.
- Dziękuje- powiedział troszkę skrępowany.
- Nie mówiłeś, że śpiewasz… - powiedziała Julka.
- Nie pytałyście…. Muszę jeszcze zostać chwilkę porozmawiać z nauczycielem, poczekacie ?
- Sorty, ale moja mama już się niecierpliwi – powiedziała Julka.
- Ja też już powinnam być w domu- dodałam.
- Rozumiem, ale z chęcią się jeszcze z wami spotkam.
Pożegnałyśmy się z Erykiem i wyszłyśmy z budynku. Widziałam, jak Julka była zachwycona Erykiem, z resztą nie dziwie jej się. Był taki uroczy. Rozmawiałyśmy o nim, kiedy ujrzałam jak z pobliskiego domu wychodzi mój tata, ubrany w jakieś nieznane mi ubrania. Schowałyśmy się z Julką za płotem i postanowiłam do niego zadzwonić.
- Halo ?
- Czeeeść tato, co robisz ?
- Cześć, córeczko, właśnie miałem do ciebie zadzwonić, bo mam przerwę w wykładach. Co tam słychać, jak się czujesz, po wczorajszej imprezie, chciałbym abyś wiedziała, ze nie jestem na ciebie zły, ale następnym razem powiedz mi, jak będziesz chciała wyjść na imprezę. A taka jednorazowa ucieczka, każdemu może się zdarzyć.
- To dobrze, przepraszam, a te wykłady to masz w jakimś hotelu? – zapytała i ujrzałam młodą kobietę wychodzącą z domu i ruchem ręki, wołającą tatę.
- Tak, hotel jest piękny i jest wielka sala konferencyjna, bardzo ekskluzywny, mój szef się postarał, ale teraz przepraszam przerwa się skończyła, zadzwonię potem, pa.
Nawet nie dopowiedziałam, bo rozłączył się i ujrzałam, jak wnosi na rękach kobietę do domu. Łzy poleciały mi z oczu. Julka przytuliła mnie i próbowała pocieszać. Odprowadziła mnie do domu, chciała zostać, ale wiedziałam, ze ona powinna być już w domu, a jej mama jest bardzo surowa, więc powiedziałam, żeby wróciła. W domu próbowałam odrabiać lekcje, ale nie potrafiłam się skoncentrować. Zobaczyłam, ze mam kilka nieodebranych połączeń od Mateusza. Nie mam ochoty. Nie mam ochoty na nic, chce być sama. Jak tata mógł mnie tak kłamać. Mnie i mamę. A ta kobieta ? Gdzieś już ją widziałam…. O kurwa, przecież to…
____
Przepraszam, że musiałyście tyle czekać no ale problemy ze szkołą no i oczywiście kara na kompa :c. .
Bardzo fajnie piszesz ;) Podoba mi się i będę czytac!
OdpowiedzUsuńhttp://letmeloveyou1.blogspot.com/
Super! A tak w ogóle to nie opowiadanie tylko książka :D
OdpowiedzUsuńFajnie napisane. Chcialąm Ci powiedziec żeby rozdziały były trochę dłuższe ale ten już jest ok ;P
OdpowiedzUsuńWeszłam z ciekawości i... zostaję na dłużej. Boskie opowiadanie. I ta zdrada w tle. Ma tylko jedną uwagę, sądzę, że te zdanie - "ale nie musiałaś nas kłamać", lepiej brzmiałoby w tej wersji - "ale nie musiałaś nas okłamywać". Wpadam na następny rozdział, kiedy będzie?
OdpowiedzUsuńŚwietnie ci idzie! Rozwijasz się :>>
OdpowiedzUsuńWpadnij do nas, pojawił się nowy rozdział :)
http://love-is-silence.blogspot.com/2013/04/zz-e.html
Wchodzę, a tu pusto, kiedy opublikujesz mowy rozdział? Jestem bardzo, bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńkiedymiloscstajesienienawiscia.blogspot.com
właśnie wstawiłam nowy rozdział, może zechcesz skomentować?