-Halo? – powiedziała zaspana Julka.
-No, w końcu, ile mogę czekać aż ty odbierzesz? – zapytałam ironicznie .
- Kobieto jest trzecia w nocy! Co się stało?
- Mam ważną sprawę, musisz mi pomóc. Pisze z Mateuszem.- powiedziałam nieśmiało.
- Ooo… I co?
- On chce się ze mną jutro spotkać? Co mam zrobić?
- Ale jak to? A jak coś Ci zrobi?
- Ja… już go dzisiaj spotkałam…
- Co?! Nic nam nie powiedziałaś?
- Przepraszam, ale wiesz jak on się zachowywał? Był taki miły czuły. Powiedział, że już nie bierze. Że na nic nie liczy, chce się ze mną tylko spotkać. Powiedziałam, że się zastanowię, to wieczorem napisał do mnie na fb i tak do teraz piszemy. Co mam zrobić?
- Umów się z nim, a ja i Daniel's pójdziemy razem z tobą, ale tak, aby on nas nie widział, może będziesz się lepiej czuła, ale jak powiedz abyśmy poszły to dasz nam znać, a nas już nie będzie.
- Ohhh… dziękuje, jesteście wspaniałe !
- Tak wiemy, yyy..To znaczy ja bynajmniej wiem. - Julka zaśmiała się wesoło .Pa, dooobranoc.- zakończyła Julka ziewając.
Od samego ranka szykowałam się na spotkanie. Nie wiedziałam jak mam się zachować i czego Mateusz ode mnie chce. Byłam pewna, ze już go nie kocham, jednak nadal miałam takie dziwne uczucie. Nie mogłam ciągle bić się z myślami więc poszłam spać. Rano wstałam zerknęłam na telefon była już 9:30 pomyślałam. O kurwa . Wstałam i poszłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic zawinięta w ręcznik poszłam do swojego pokoju stałam przed szafą nie wiedząc co na siebie założyc wzięłam szarę rurki niebieską bluzkę na ramiączkach oraz szarą koszulę. Ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Ułożyłam włosy wzięłam jabłko założyłam swoje Nike oraz kurtkę i wyszłam przegryzając po drodze jabłko. O 11: 30 byłam umówiona w parku, na trzeciej ławeczce. Mateusz już czekał. Ku mojemu zdziwieniu, trzymał w dłoni czerwoną różę, którą Mi podarował. Patrzył na mnie swoimi dużymi brązowymi oczami i tak jak by wszystko wróciło wspomnienia i spędzone razem chwile..
- Po co one tu przylazły- zapytał wskazując głową na moje przyjaciółki.
- Jak chcesz możemy iść w inne miejsce- odparłam zauroczona .
Wysłałam Daniel's sms aby zostały, natomiast ja Mateuszem poszliśmy nad rzeczkę. Razem rozmawialiśmy i śmialiśmy się, jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Jednak w pewnej chwili zapytałam się po co właściwie się spotkaliśmy.
- Stęskniłem się za za twym pięknym spojrzeniem, głosem, za tobą. – powiedział Mateusz a na moich policzkach pojawiły się słodkie rumieńce. Mateusz wyciągnął skręta z kieszeni . - Chcesz ?
- Mówiłeś, ze…- powiedziałam wstając.
- tak, ale to nie jest narkotyk, to tylko zabawa, bezpieczniejsza od papierosa. Chcesz? wiedziałam, że nie mogę wyciągnąć ręki. Przeciez to nie mój świat. Miałam przyjaciół przyjaciół do szczęścia nie był mi potrzebny śmierdzący skręt, jednak jakby coś podniosło moją rękę. Dlaczego to zrobiłam? Gryzłam się z myślami nie wiedząc dlaczego złapałam za skręta ..
___
Witajcie :D. Mam już pomocniczkę :). Ten rozdział napisała Gabrysia ;). Jak wam się podoba. ? Jak myślicie co waszym zdaniem zrobi Zyśka . ? Tego się dowiecie w następnym rozdziale który powstanie gdy zobaczymy 4 lub więcej komentarzy : )
Zapowiada się ciekawie :3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne rozdziały ^^
Pozdrawiam, Hitori
http://hitori-chan.blogspot.com/
http://malowane-uczucie.blogspot.com/
Mam nadzieje że nie skończy się to źle!
OdpowiedzUsuńOpowiadanie bardzo ciekawe! czekam na nn!
Jej... Zapowiada się kolejny super blog ;) Czekam na kolejną część. Kiedy? Kiedy? Bo już ciekawość mnie dopadła. Postacie też zaje *** Powodzenia!
OdpowiedzUsuńHeh... dodaję jeszcze jeden komentarz, aby były już 4 i kolejny rozdzial ;)
OdpowiedzUsuńNiezbyt dobry początek. Prostota odbioru przez czytelnika jest, bo czyta się łatwo (mimo braków w interpunkcji, czego nienawidzę), ale dialogi są zbyt płytkie. Zbyt szybki rozwój akcji, przez co w ogóle nie czuć napięcia, krótki rozdział, a przecież dużo się tu dzieje.
OdpowiedzUsuńJeszcze wiele musisz się nauczyć. Nie mówię tego z jakiejś zazdrości, po prostu znam się na pisaniu co nie co, nie jestem krytykującym laikiem.
I trochę szkoda, że dodałaś postacie. Czytelnik lubi wyobrażać sobie, jak wyglądają i to jest też pewna magiczność czytania książek czy opowiadań. Powinnam scharakteryzować wszystko, opisać każdą postać, a nie jak na talerzu podawać jej zdjęcie.
Nie wiem czy nie za dużo wymagam, bo nie wiem ile masz lat.
Powinnaś * Przepraszam, szybko pisałam :)
UsuńŚwietny :* Kiedy kolejny rozdział ? <3
OdpowiedzUsuńZapraszam <3
http://one-direction-blog-mrs-directioner.blogspot.com/
http://styl-po-naszemu.blogspot.com/
suer! normalnie jestem wielką fanką twojego bloga. czytam od początku!
OdpowiedzUsuńhttp://juliaandheradventure.blogspot.com/